Okładka

Miejska Biblioteka Publiczna wzięła udział w konkursie organizowanym przez Bibliotekę Bezglutenową. Dzięki temu zostaliśmy nagrodzeni książkami i magazynami na temat celiakii.
Książkami skierowanymi do dzieci są „Ola, Franek i Gucio Gluten” Moniki Oworuszko oraz „Co je Jan? I dlaczego nie ciastko?” Justyny Tarkowskiej. Rodzice mogą natomiast zapoznać się z publikacją Małgorzaty Źródlak – „Dziecko na diecie bezglutenowej w szkole, na wycieczce, na urodzinach. Praktyczny poradnik dla rodziców”. Otrzymaliśmy także dwa numery miesięcznika „Bez glutenu”.


Warunkiem otrzymania powyższego pakietu wydawnictw traktujących w przystępny sposób o celiakii było m. in. napisanie wiersza o takiej tematyce.
Poniżej prezentujemy treść wiersza.
Gluten
Wąską dróżką, obok zbóż szedł raz Gluten
– zbóż tych stróż.
Podoglądał łan pszenicy, nie zapomniał też o życie.
Jęczmieniowi się ukłonił i legł w zbożach swych zmęczony.
Leżał, chrapał, odpoczywał, myśląc gdzie to dzisiaj bywał.
Stwierdził: zboża moje wszystkie znam
Czas by poznać cały świat.
Może by mi się udało, dotrzeć tam gdzie nie bywałem Powziął więc postanowienie – ruszam w drogę, me zmartwienie.
Mijał łąki, lasy pola, pozdrowiła go fasola.
Wtem zobaczył wielkie łany – pójdę do nich – podjął plany.
Może się zaprzyjaźnimy? – rzekł leciutko bojaźliwy.
Na to gryka – dumna dama – świetnie radzę sobie sama.
Dołączyła kukurydza: Gluten nastrój mi obrzydza.
Idź więc może w drugą stronę, dalej znajdziesz bella soję.
Na to soja się zjeżyła, szybko Gluten przegoniła.
Wracaj tam gdzie masz poddane swoje zboża Ci oddane.
Poszedł Gluten obrażony, bardzo mocno poruszony.
Od swych zbóż już nie wychodził, bo niektórym mocno szkodził.
Jęczmień, żyto i pszenica bez Glutenu nie ma życia.
Kukurydza, gryka, soja – dla celiakii to ostoja.

Zostaw komentarz